Padał deszcz, gdy ich zabijali.
Z zimną krwią mordowali ich przy świetle księżyca.
A teraz oni leżą tam,
Wszyscy pomarli,
Leżą zapomniani nawet przez własne odbicia.
Księżyc świeci na ich blade lica
opowiadają mu historię swego życia.
Dla nic skończyła się na ziemska wędrówka
przeszli razem do świata snów.
I krążą tam, a ich ziemska szata,
o pomstę woła do bóstw ...